Paka na hotel, ale nie przyniesie kurier,
CLS, GLE, jadę szybko, szykuj urnę,
Cały dzień kurwa śpię, w nocy wstaję robić bułę,
Stoi ze mną wierny pies, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, yeah, yeah
Ja z wiedźmami w nawiedzonym domu jestem na wakacjach,
Moja szyja musi być bust down, musi być bust down,
Odbieram nową cegłę w klapkach,
W zamkniętych gałach widzę światła,
Mówię jej nie ma co się mazać,
Zaraz spadam, zaraz wracam,
CLK, w schowku parę k i grass
WTF ten ich cały śmieszny rap,
Jem, ale wcale nie jest smaczne,
Oszamałem kolejny znaczek,
Po drugiej stronie z demonami tańczę,
I widzę moją zmarłą babcię,
Gadamy i gramy w karty,
Tak moje życie to gamble,
Długo myślałem, że żarty,
Zanim pomnożyłem paczki,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, yeah, yeah
Chciała żebym wziął tą cipkę w leasing,
Ale jakoś mi się to nie widzi,
Jestem w jej japie jak Colgate,
Mam dla Ciebie tylko kolbę,
Jestem z obcymi jak Ridley,
Brudny sok robi mi delay
Kill em all, kill em,
Nie słuchamy Kinny Zimmer
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem,
Yeah, 10 koła puszczam luzem